Wakacje niestety dobiegają już końca, dużo się działo ii... jeszcze dużo może się wydarzyć. ^^
Pierwszy miesiąc szczerze mówiąc zmarnowałam. Mogłam lepiej wykorzystać czas wolny, zamiast leżeć w łózko do 13. Teraz żałuję, że nie pojechałam na jakiś obóz, bądź nie zajęłam się czymś praktycznym. Z drugiej strony byłam w Bełchatowie u kuzynki i w Anglii, a o moim pobycie w Saffron Walden i okolicach zaraz powiem. ^^
Z Polski wyleciałam pierwszego sierpnia i na miejscu byłam około 17 czasu angielskiego. Nie lubię latać samolotem, a jak widzę sztuczne uśmiechy stewardess robi mi się przykro, nie zazdroszczę im tej pracy. x; Po przylocie padałam z nóg, więc tego dnia już nigdzie nie wychodziliśmy.
Drugiego dnia pojechaliśmy do Colchester Zoo, skąd mam mnóstwo zdjęć, i na plażę do West Mersey. Zoo było super (taak, nadal lubię obserwować zwierzątka pozamykane w klatkach XD), widziałam nawet mrówkojady, które wyglądały jak świnie. xD" Plaża za to była taka nijaka, mnóstwo kamieni i zdechłych krabów. W West Mersey spróbowałam po raz pierwszy krewetki. Pierwszy i ostatni. ; > Na plaży zrobiliśmy kilka fajnych zdjęć i pojechaliśmy do domu. ^^ Aha, i na tej samej plaży rozwaliłam ukochane baletki.
Trzeciego dnia byliśmy w pracy u mojego brata. Pracuje w kampusie w Cambridge, jest tam mnóstwo trawników i takich tam, więc jest gdzie odpocząć.

Podczas gdy Piotrek pracował, razem z moim drugim bratem, Kubą, wyszłam najpierw do okolicznego pubu "Red Lion" i zamówiłam Colę, nie piwo! : D Nastę

nie wróciliśmy na kampus, pokręciliśmy się trochę po hmm, parku i spotkaliśmy się ze znajomymi Piotrka. ;3
Czwartego dnia, najlepszego, pojechaliśmy do Dover. To najpiękniejsze miejsce, w którym byłam. Nigdy nie zapomnę widoku ogromnych białych klifów i morza, tuż pode mną. Na dodatek, byliśmy nie tylko na górze. Zeszliśmy na dół, na plażę, chociaż sama nie wiem, czy można tak to nazwać, a sama plaża była hmm, wysypana (?) kamieniami wielkości pomarańczy. Oprócz kamieni, był tam wrak statku. Z góry go nie widzieliśmy, dopiero odpływ odsłonił statek. : > Klify z dołu były jeszcze piękniejsze. ^^ Wędrówka w górę, była niestety bardziej męcząca, szczególnie, że zgubiliśmy szlak. ; D
Piąty dzień spędziłam sama z Kubą w Saffron Walden. Kupiłam jakieś pamiątki i byłam w cudnych ogrodach, gdzie miałam zamiar wejść do labiryntu, jednak zamknął mi go przed nosem facet z zielonymi włosami. x:
Szóstego dnia mieliśmy zamiar zwiedzić Londyn, lecz uniemożliwił nam to strajk kolejarzy. >_< Zamiast tego, pojechaliśmy znowu nad morze, gdzie po raz kolejny trafiliśmy na odpływ. Weszliśmy do oceanarium, oglądaliśmy foki, wydry, rekiny i dużo innych ryb. Trzymałam nawet na rękach rozgwiazdę, która w dotyku była jak żelek. O; Po jakiejś godzinie spędzonej na plaży, poszliśmy do kasyna. : D Wygraliśmy dwa breloczki. XD
Siódmego dnia byliśmy na duużych zakupach, kupiłam sobie trampki i spodnie, a poza tym, nie robiliśmy już chyba nic więcej. ^^"
Ósmego dnia pojechaliśmy do Londynu. ;3 Jakieś 2 godziny staliśmy w kolejce do muzeum Madame Tussaud. xD Widziałam Spidermana, Johnny'ego Depp'a i takich tam. :> Później jeździliśmy autobusem dwupiętrowym po Londynie i statkiem po Tamizie. ^^ Zobaczyliśmy podstawowe budowle, a w Hyde Parku miałam na stopach już tyle bąbli, że Kuba niósł mnie na plecach, co wyglądało nieco dziwnie. |D
Dziewiątego dnia byliśmy w muzeum wojny, niestety nie pamiętam, jak się nazywało. O; Był pokaz samolotów, widzialam kilka Spitfire'rów, po czym kupiłam sobie broszkę w jego kształcie na pamiątkę. : >
Dziesiątego dnia mieliśmy wylot z Anglii i po raz kolejny przeżyłam horror, jakim jest odprawa samolotowa. Wróciłam do domu i od tego czasu, jakby nic nie robię. ;<
--
When the morning gather the rainbow, I want you to know, I am a rainbow too.
--
Fallen from grace cause I been away too long
Leaving you behind with my lonesome song
Now I'm lost in oblivion
--
When the morning gather the rainbow, I want you to know, I am a rainbow too.
--
Fallen from grace cause I been away too long
Leaving you behind with my lonesome song
Now I'm lost in oblivion
--
When the morning gather the rainbow, I want you to know, I am a rainbow too.
--
i'm not afraid to die. but i'm afraid to dry./
"Je ne suis pas daccord avec ce que vous dites, mais je me
battrai jusqu? la mort pour que vous ayez le droit de le dire"
--
Fallen from grace cause I been away too long
Leaving you behind with my lonesome song
Now I'm lost in oblivion
Previous Page12345Next Page